Blockstream zajęło twarde stanowisko przeciwko hakerom stojącym za niedawnym atakiem na sieć Liquid.
Firma oświadczyła, że nie zapłaci okupu za zwrot prawie 600 Bitcoinów, które pozostają pod ich kontrolą.
Firma zajmująca się infrastrukturą Bitcoin nie uważa, że incydent kwalifikuje się jako hakowanie w białym kapeluszu.
„Zabieranie aktywów bez autoryzacji i wstrzymywanie ich zwrotu jest przestępstwem, a nie odpowiedzialnym ujawnieniem. To nie jest działalność w białym kapeluszu. To kradzież” – powiedział Blockstream.
Firma poinformowała, że w dobrej wierze kontaktowała się z osobami odpowiedzialnymi w celu odzyskania skradzionych środków użytkowników.
„Nie zapłacimy za zwrot skradzionego mienia” – stwierdziła firma.
Oświadczyła, że planuje wykorzystać wszelkie dostępne środki prawne, jeśli pozostałe Bitcoiny nie zostaną zwrócone.
Hack sieci Liquid
Ostre ostrzeżenie pojawia się po ogromnym incydencie bezpieczeństwa z 6 września dotyczącym sieci Liquid, sidechainu Bitcoin opracowanego przez Blockstream.
Napastnicy wykorzystali lukę, która pozwoliła im utworzyć około 4000 L-BTC bez BTC, które miało zabezpieczać te tokeny. Przesłali L-BTC za pośrednictwem infrastruktury peg-out SideSwap i otrzymali prawie 4000 prawdziwych BTC z rezerw federacji Liquid.
Każdy L-BTC krążący w Liquid ma być zabezpieczony jeden do jednego przez BTC posiadane przez Federację Liquid. Portfel federacji zawierał około 4200 BTC, co oznacza, że exploit usunął około 95% jej rezerw. Bitcoin był wówczas wart około 320 milionów dolarów.
Grupa zwróciła większość pieniędzy. 7 września około 3400 BTC zostało przesłanych z powrotem do Federacji Liquid, co stanowi około 85% zabranych Bitcoinów. Jednak około 598,5 BTC pozostało na adresie kontrolowanym przez napastników.
Wielomilionowy „okup”
Blockstream argumentował, że pozwolenie napastnikom na zatrzymanie tak dużej kwoty stworzyłoby szkodliwy precedens dla Bitcoin i twórców open source.
„Nie będziemy stroną precedensu, że oprogramowanie open source opracowane dla dobra społeczności Bitcoin powinno narażać jego twórców na płacenie okupu znacznie przewyższającego ich udział ekonomiczny” – stwierdziła firma.
„Bitcoin to twarde pieniądze i nie można go wybić bez kosztów” – powiedział Blockstream. „Bitcoin nie obcina użytkowników, aby zapłacić okup”.
Powrót do normalności
W międzyczasie sieć Liquid przechodzi kontrolowany proces odzyskiwania.
Blockstream wydało Elements v23.3.4, aby rozwiązać wykorzystaną lukę.
Produkcja bloków została wznowiona, a Samson Mow, były dyrektor ds. strategii Blockstream, który regularnie informował o odzyskiwaniu, powiedział, że transakcje Liquid są ponownie przetwarzane normalnie.
Mow zauważył, że L-BTC jest obecnie zabezpieczony tylko w około 85%, podczas gdy około 598 BTC pozostaje niespłacone.
Pozostawienie drzwi otwartych
Charakterystyczną cechą Bitcoin jest to, że jego historia transakcji jest trwale zapisywana w publicznym blockchainie.
„Transakcje nie znikają, podobnie jak dowody, które po sobie pozostawiają” – ostrzegła firma.
Blockstream pozostawił napastnikom otwarte drzwi do zwrotu pozostałych monet bez dalszej eskalacji.
„Wciąż istnieje możliwość odpowiedzialnego rozwiązania tej sprawy” – stwierdziła firma.






