Wszyscy doniesienia mówią o podwyżce podatków. Ale przeprowadźcie obliczenia: Niemcy obniżają najwyższą stawkę dla aktywnych traderów o dziewiętnaście punktów, z 45% do 26,375%. Uderzeni zostaną ci, którzy kupują i trzymają, co do tej pory było sensem posiadania kryptowalut w Niemczech.
Podsumowanie
- Niemieckie Federalne Ministerstwo Finansów rozesłało 9 września projekt ustawy, który zakończyłby obowiązujący w kraju roczny okres wolnego od podatku posiadania kryptowalut, zastępując go jednolitą stawką podatku od dochodów kapitałowych.
- Stawka wynosi 25% plus 5,5% dodatku solidarnościowego, co daje efektywne 26,375% przed jakimkolwiek podatkiem kościelnym, stosowane niezależnie od tego, jak długo posiada się dany składnik majątku.
- Granica to 31 grudnia 2026 r.: aktywa nabyte 1 stycznia 2027 r. lub później podlegają nowemu reżimowi, podczas gdy wcześniejsze zakupy pozostałyby w ramach obowiązujących przepisów.
- Traderzy krótkoterminowi płaciliby mniej. Zyski zrealizowane w ciągu dwunastu miesięcy są obecnie opodatkowane według stawek podatku dochodowego od osób fizycznych sięgających 45%, więc przeniesienie ich na jednolitą stawkę 26,375% oznacza obniżkę.
- To czwarta próba w ciągu około osiemnastu miesięcy i pierwsza, która znajduje się w ustawie budżetowej, którą znacznie trudniej usunąć niż samodzielny wniosek.
Trzymaj monetę w Niemczech przez dwanaście miesięcy i jeden dzień, a zysk jest twój, nieopodatkowany, bez limitu, bez formularza, bez stawki do sprawdzenia. Ta zasada po cichu uczyniła Niemcy najlepszym miejscem w Europie dla długoterminowych posiadaczy kryptowalut, a nigdy nie była projektowana z myślą o kryptowalutach. Pochodzi z przepisu napisanego dla dzieł sztuki i złotych monet, który niemieckie organy podatkowe zastosowały do aktywów cyfrowych, ponieważ to była szuflada, do której pasowały.
9 września Ministerstwo Finansów rozesłało projekt, aby to zamknąć.
Relacje medialne od razu skupiły się na „Niemcy opodatkowują kryptowaluty”, co jest prawdą i pomija ciekawszą połowę. Projekt przenosi kryptowaluty do Abgeltungsteuer, jednolitego podatku u źródła, który już obejmuje akcje i dywidendy. Stawka wynosi 25%, czyli 26,375% po dodaniu dodatku solidarnościowego. Sprzedaj w ciągu roku dzisiaj, a płacisz swoją osobistą stawkę podatku dochodowego, która sięga 45%.
Tak więc ten sam projekt, który odbiera zwolnienie, daje aktywnym traderom obniżkę o prawie dziewiętnaście punktów procentowych.
Niemcy nie podnoszą podatku od kryptowalut. Usuwają rozróżnienie między posiadaniem a handlem, a ci, którzy zbudowali swoją pozycję wokół tego rozróżnienia, za to płacą.
Co faktycznie mówi projekt
Dwie daty, dlatego połowa relacji mówi o 2027, a druga połowa o 2028. Obie mają rację, ale w różnych kwestiach.
Reżim. Zyski z kryptowalut zostałyby przeniesione do Abgeltungsteuer, niemieckiego jednolitego podatku u źródła od dochodów kapitałowych. Stawka nominalna wynosi 25%. Dodatek solidarnościowy dodaje 5,5% samego podatku, co daje efektywne 26,375%. Podatek kościelny stosuje się dodatkowo dla tych, którzy go płacą.
Granica. Aktywa nabyte 1 stycznia 2027 r. lub później podlegają nowemu traktowaniu. Aktywa kupione 31 grudnia 2026 r. lub wcześniej pozostałyby w ramach obecnych przepisów, co jest klauzulą praw nabytych, choć traktowanie tego w projekcie zostało opisane jako nie w pełni potwierdzone.
Początek poboru podatku u źródła. Dostawcy usług kryptowalutowych byliby zobowiązani do automatycznego poboru podatku od 1 stycznia 2028 r., rok po dacie wejścia w życie ustawy, dając platformom czas na zbudowanie systemów. Ta luka jest powodem, dla którego niektóre relacje datują zmianę na 2027, a inne na 2028. Obie opisują ten sam projekt.
Pułapka dokumentacyjna. Dostawcy mogą polegać na cenach zakupu i datach nabycia dostarczonych przez klientów, gdy aktywa przemieszczają się między platformami. Inwestor, który nie może przedstawić takiej dokumentacji, staje w obliczu jednolitej stawki 25% zastosowanej do pełnych wpływów, bez odliczenia pierwotnego kosztu. Ten przepis spotkał się z niemal zerową uwagą i jest tym, który najprawdopodobniej przyniesie nieprzyjemne niespodzianki, ponieważ aktywa przechowywane samodzielnie i przeniesione na platformę lata po zakupie to dokładnie ten przypadek, który obejmuje.
Co jeszcze się zmienia. Dochody z pożyczek kryptowalutowych i stakingu zostałyby przeklasyfikowane jako dochody kapitałowe, co objęłoby je tym samym systemem. Inwestorzy otrzymaliby standardową kwotę wolną od podatku w wysokości 1000 euro. A straty na kryptowalutach mogłyby być kompensowane z zyskami z papierów wartościowych, co obecnie nie jest możliwe i stanowi istotną poprawę dla każdego, kto prowadzi jedno i drugie.
Kto płaci więcej, a kto płaci mniej
Oto kto wygrywa, a kto przegrywa, co również mówi, kto będzie z tym walczył.
Długoterminowi posiadacze tracą najwięcej. Ktoś, kto kupuje w lutym 2027 i sprzedaje w 2029, obecnie nie płaci nic. Zgodnie z projektem płaci 26,375% od całego zysku. To cała ulga podatkowa, usunięta, dla każdego, kto wejdzie po dacie granicznej.
Krótkoterminowi traderzy zyskują. Ktoś, kto kupuje i sprzedaje w ciągu dwunastu miesięcy, obecnie płaci swoją marginalną stawkę podatku dochodowego, do 45% dla osób o wysokich dochodach. Zgodnie z projektem płaci 26,375%. Dla aktywnego tradera w najwyższym progu oznacza to obniżkę o około dziewiętnaście punktów procentowych od każdego zrealizowanego zysku.
Ponoszący straty zyskują. Kompensowanie strat na kryptowalutach z zyskami z papierów wartościowych jest nowe i użyteczne, i ma zastosowanie w całym portfelu, a nie w obrębie jednej klasy aktywów.
Stakerzy i pożyczkodawcy stoją w obliczu zmiany stawki o niepewnym kierunku, w zależności od tego, jak obecnie traktowane są ich dochody i w jakim progu się znajdują.
Tak więc ustawa ma charakter redystrybucyjny w obrębie populacji posiadającej kryptowaluty, a nie po prostu ekstrakcyjny z niej. Osoby, które traci, to te, które obecny system miał faworyzować, a osoby, którym pomaga, to te, które obecny system opodatkowywał najdotkliwiej. Czy to dobra polityka, zależy od tego, czy uważasz, że system podatkowy powinien zachęcać do posiadania, a nie do handlu, co jest prawdziwym argumentem o długiej historii w polityce podatku od zysków kapitałowych w ogóle.
Uzasadnienie samego ministerstwa wskazuje w tym kierunku. Jego stanowisko, jak podano, jest takie, że aktywa kryptowalutowe coraz częściej stanowią formę prywatnej inwestycji kapitałowej i nie powinny pozostać faworyzowane względem innych rodzajów dochodów. To argument za równym traktowaniem, a nie argument za dochodami, i liczby dotyczące dochodów wspierają tę interpretację.
Dochody są niewielkie
Gdyby to było wyciąganie pieniędzy, liczby byłyby większe.
Około 160 milionów euro dodatkowych dochodów w 2028 roku, rosnących do około 350 milionów euro rocznie do 2031 roku. Wobec federalnego budżetu mierzonego w setkach miliardów euro to błąd zaokrąglenia. Jedna z prognoz podała liczbę blisko 350 milionów euro jako oczekiwanie w stanie ustalonym.
Wynikają z tego dwie rzeczy. Gdyby motywacją były dochody, byłby to ogromny wysiłek legislacyjny i administracyjny za bardzo małe pieniądze, co wspiera interpretację o równym traktowaniu. A same prognozy zasługują na sceptycyzm, ponieważ porównywalny przypadek zakończył się źle.
Austria dokonała tej samej zmiany w 2022 roku, przenosząc kryptowaluty do systemu liniowego podatku od zysków kapitałowych, a analitycy śledzący tę propozycję zauważają, że przyniosła ona znacznie mniej, niż oczekiwali urzędnicy. Powód nie jest tajemniczy. Podatek od zrealizowanych zysków pobiera się tylko wtedy, gdy ludzie realizują zyski, a usunięcie zachęty do posiadania nie tworzy automatycznie zachęty do sprzedaży. Może równie dobrze wytworzyć posiadaczy, którzy po prostu nigdy nie zbywają, albo zbywają gdzie indziej.
Dlaczego ta próba jest inna
Jeden fakt pojawił się w jednym medium i jest to najważniejsza rzecz w tej historii.
To jest czwarta próba w ciągu około osiemnastu miesięcy zniesienia zasady jednego roku. Poprzednie trzy pochodziły od Partii Lewicy, od Zielonych i od rozmów koalicyjnych o budżecie, i wszystkie trzy poniosły porażkę. W maju Komisja Finansów odrzuciła propozycję Partii Zielonych dotyczącą zakończenia zwolnienia podatkowego, przy czym CDU/CSU, Socjaldemokraci i AfD wszyscy się jej sprzeciwili z różnych powodów, podczas gdy Die Linke poparła ją z zastrzeżeniami.
Zmiana ma charakter proceduralny. Ta wersja znajduje się wewnątrz ustawy budżetowej, a nie jako samodzielny projekt. Samodzielny wniosek może zostać odrzucony w głosowaniu ze względu na jego własne zalety przez koalicję, która się z nim nie zgadza. Przepis zawarty w budżecie jest głosowany jako część pakietu, który rząd musi przyjąć, a jego usunięcie wymaga konkretnej walki, którą ktoś musi chcieć stoczyć na tyle mocno, by ją podjąć.
Podłoże polityczne również się różni. Minister finansów Lars Klingbeil zasygnalizował kierunek w kwietniu podczas prezentacji budżetu na 2027 rok, mówiąc, że rząd zamierza inaczej opodatkować kryptowaluty, i potwierdził na lipcowej konferencji prasowej, że konkretny projekt jest w przygotowaniu. To minister budujący propozycję przez miesiące, a nie partia składająca wniosek.
Przeciwko temu opozycja nie zniknęła. AfD potwierdziła swoje poparcie dla zasady dwunastu miesięcy i zdobyła prawie 44% głosów w Saksonii-Anhalt w tym miesiącu, choć polityka podatkowa jest federalna i żaden rząd landowy nie może jej zmienić. A projekt pozostaje na wczesnym etapie koordynacji między ministerstwami federalnymi, co oznacza, że poszczególne przepisy mogą jeszcze ulec zmianie, zanim trafi do legislatury.
Co data graniczna robi z zachowaniem
Data praw nabytych to termin, a terminy poruszają pieniądze.
Każdy w Niemczech, kto zamierza trzymać kryptowalutę dłużej niż rok, ma teraz zachętę, by nabyć ją przed 31 grudnia 2026 roku. Kupno 30 grudnia zachowuje zwolnienie na stałe dla tej pozycji. Kupno 2 stycznia traci je na stałe. Różnica między tymi dwiema datami, dla pozycji utrzymanej do znacznego zysku, to całe zobowiązanie podatkowe.
To tworzy przewidywalny wzorzec: przyspieszone zakupy przed datą graniczną przez niemieckich rezydentów planujących długoterminowe utrzymanie, a następnie kohorta pozycji objętych prawami nabytymi, których właściciele mają silny powód, by nigdy nie sprzedawać ich w ramach zdarzenia podlegającego opodatkowaniu. Drugi efekt jest trwalszy i jest znanym skutkiem stosowania praw nabytych w polityce podatku od zysków kapitałowych ogólnie. Tworzy zamkniętą populację, której optymalnym posunięciem jest trzymanie w nieskończoność, pożyczanie pod zastaw aktywa, jeśli potrzebują płynności, i nigdy nie realizowanie zysku.
Istnieje również odwrotna zachęta, która została zauważona w relacjach: posiadacze z dużymi niezrealizowanymi zyskami w ramach obecnych przepisów mogą ponownie ocenić, czy zrealizować je, zanim mógłby zastosować się nowy reżim, co jest presją sprzedażową, a nie zakupową. Który efekt dominuje, zależy od wielkości istniejących niezrealizowanych pozycji w stosunku do zamierzonych nowych zakupów, a nikt nie ma takich danych.
Dla każdego, kto czyta to poza Niemcami, użyteczny punkt jest taki, że data graniczna jest faktem operacyjnym, a nie stawka. Stawki zmieniają się powoli. Datowana linia między dwoma trwałymi traktowaniami zmienia zachowanie natychmiast.
Gdzie to pozostawia Niemcy w Europie
Panika konkurencyjności jest przesadzona w obu kierunkach.
Zwolnienie w Niemczech było naprawdę nietypowe. Większość europejskich jurysdykcji opodatkowuje zyski z kryptowalut jako dochód kapitałowy według stawek zasadniczo porównywalnych do proponowanych 26,375%, a kilka poszło w dokładnie tym kierunku w ciągu ostatnich kilku lat. Austria zrobiła to w 2022 roku. Trend w całym bloku zmierzał w kierunku traktowania aktywów cyfrowych jak innych inwestycji kapitałowych, co jest również kierunkiem, w którym podążają europejskie ramy regulacyjne od czasu, gdy MiCA osiągnęła pełne egzekwowanie.
Więc Niemcy nie stają się wrogie. Stają się zwyczajne, a propozycja umieściłaby je w przybliżeniu na równi z sąsiadami, a nie na karzącym końcu.
Argument o konkurencyjności, który podnieśli niektórzy analitycy, że kapitał mógłby przenieść się do bardziej przyjaznych jurysdykcji, jeśli ustawa przejdzie, jest prawdziwy, ale węższy, niż brzmi. Dotyczy osób fizycznych z elastycznością przeniesienia rezydencji podatkowej, co stanowi niewielką populację. Nie dotyczy instytucji, które są opodatkowane według zasad korporacyjnych niezależnie od tego. A jurysdykcje, które pozostają bardziej korzystne, to głównie mniejsze, których atrakcyjność zależy od traktowań podlegających tej samej presji wyrównawczej, którą Niemcy teraz stosują.
Jak powstała obecna zasada
Nikt nie usiadł i nie zdecydował, że kryptowaluty zasługują na ulgę podatkową. Warto o tym wiedzieć, ponieważ wyjaśnia to, jak łatwo można tę ulgę odebrać.
Niemieckie prawo podatkowe rozróżnia inwestycje kapitałowe, opodatkowane według jednolitego systemu poboru podatku u źródła, oraz prywatne transakcje sprzedaży, opodatkowane na podstawie odrębnego przepisu dotyczącego aktywów posiadanych prywatnie. Przepis o sprzedaży prywatnej zawiera okres spekulacyjny: sprzedaj w ciągu roku, a zysk jest opodatkowany według twojej osobistej stawki; przetrzymaj dłużej, a zysk w ogóle wypada z opodatkowania. To traktowanie zostało stworzone dla rzeczy takich jak dzieła sztuki, przedmioty kolekcjonerskie i metale szlachetne, gdzie państwo przyjęło pogląd, że okazjonalne prywatne zbycie nie jest sprawą systemu podatkowego.
Kiedy pojawiły się kryptowaluty, niemieckie organy podatkowe zaklasyfikowały je jako aktywo prywatne, a nie inwestycję kapitałową, co automatycznie skierowało je do tego przepisu. Rezultat nie był celowym zachętą do kryptowalut. Był mechaniczną konsekwencją decyzji klasyfikacyjnej podjętej wobec kategorii, którą przepis wyprzedzał o dziesięciolecia.
Z tej historii wynikają dwie rzeczy. Zwolnienie zawsze było podatne na reklasyfikację, a nie na zmiany legislacyjne, ponieważ przeniesienie kryptowalut do kategorii inwestycji kapitałowych osiąga ten sam rezultat bez zmiany okresu spekulacyjnego, i dokładnie ten mechanizm wykorzystuje obecny projekt. A podane uzasadnienie ministerstwa, że kryptowaluty coraz częściej stanowią formę prywatnej inwestycji kapitałowej, jest argumentem klasyfikacyjnym, a nie argumentem z zakresu polityki podatkowej. Mówi, że pierwotna kategoryzacja była błędna, a nie że stawka powinna się zmienić.
To ujęcie ma znaczenie dla tego, jak ustawa będzie broniona w parlamencie. Rząd proponujący podwyżkę podatków musi argumentować, że potrzebne są większe dochody. Rząd proponujący reklasyfikację musi argumentować jedynie, że aktywo zostało złożone w niewłaściwej szufladzie, co jest znacznie łatwiejszym przypadkiem do przedstawienia i znacznie trudniejszym do zaatakowania na podstawie uczciwości.
Co to robi z niemieckimi giełdami i depozytariuszami
Stawka nie jest trudną częścią. Pobór podatku u źródła jest, i spada on na giełdy, nie na ciebie.
Od stycznia 2028 r. dostawcy usług kryptowalutowych działający w Niemczech byliby zobowiązani do automatycznego poboru podatku u źródła. To ten sam mechanizm, który banki już stosują dla papierów wartościowych w ramach Abgeltungsteuer, i dlatego projekt daje platformom rok między datą wejścia w życie a rozpoczęciem poboru.
Zbudowanie tego nie jest trywialne. Platforma musi znać datę nabycia i cenę zakupu każdego klienta dla każdego aktywa, aby obliczyć zysk, a kryptowaluty przemieszczają się między platformami i samodzielnym przechowywaniem w sposób, w jaki papiery wartościowe zazwyczaj nie. Projekt rozwiązuje to, pozwalając dostawcom polegać na cenach zakupu i datach nabycia dostarczonych przez klientów, gdy aktywa są przenoszone, co przenosi ciężar dokumentacji na posiadacza i tworzy pułapkę opisaną wcześniej: brak dokumentacji oznacza podatek od pełnych wpływów bez odliczenia kosztów.
Z tego wynikają trzy konsekwencje dla każdego działającego na rynku niemieckim.
Platformy potrzebują infrastruktury kosztu bazowego, w tym mechanizmu akceptowania, walidacji i przechowywania danych o nabyciu dostarczonych przez klientów. To budowa mierzona w miesiącach, co prawdopodobnie wyjaśnia istnienie rocznej luki.
Samodzielne przechowywanie staje się w praktyce droższe, nie dlatego, że jest opodatkowane inaczej, ale dlatego, że posiadacz przenoszący aktywa na platformę w celu sprzedaży musi przedstawić dokumentację, którą platforma zaakceptuje. Aktywa nabyte lata wcześniej przez kanały, które już nie istnieją, są trudnym przypadkiem.
A pozycja konkurencyjna platform z licencją niemiecką się zmienia. Dostawca, który prawidłowo pobiera podatek u źródła, to dostawca, którego klienci nie ponoszą ciężaru składania deklaracji, co jest prawdziwą przewagą usługową. Dostawca poza niemieckim obwodem nie oferuje poboru podatku u źródła i pozostawia klientowi samodzielne zgłoszenie, co oznacza więcej pracy i więcej ryzyka. Ta asymetria zwykle faworyzuje regulowane krajowe platformy, co jest zazwyczaj zamierzone.
Kwestia, której ustawa nie rozstrzyga
Jest jedna rzecz, którą projekt zamazuje, i akurat jest to najszybciej rosnąca część rynku.
Dochody ze stakingu i pożyczek zostałyby przeklasyfikowane jako dochód kapitałowy w nowym systemie. To jest proste w przypadku prostego rozwiązania: tokeny są pożyczane, odsetki narastają, odsetki są dochodem. Jest to znacznie mniej jasne w przypadku rozwiązań dominujących w obecnej praktyce.
Staking płynności, w którym posiadacz deponuje aktywo i otrzymuje token pochodny reprezentujący pozycję, obejmuje co najmniej dwa zdarzenia, z których każde może być opodatkowane: depozyt i otrzymanie instrumentu pochodnego oraz ewentualny wykup. To, czy depozyt stanowi zbycie, czy instrument pochodny ma własną datę nabycia oraz czy nagrody naliczają się jako dochód, czy jako wzrost wartości instrumentu pochodnego, to pytania, na które w różnych jurysdykcjach udziela się różnych odpowiedzi.
Restaking, zapewnianie płynności i strukturyzowane produkty dochodowe pogłębiają problem w tym samym kierunku. Każdy z nich polega na tym, że posiadacz oddaje jedno aktywo i otrzymuje inne, czasami wielokrotnie, w ramach ustaleń, których charakter podatkowy zależy od tego, jak przepis napisany dla papierów wartościowych zostanie odwzorowany na instrumenty, które nie istniały w momencie jego tworzenia.
To nie jest krytyka specyficzna dla niemieckiego projektu. Każda jurysdykcja próbująca objąć krypto istniejącym reżimem dochodów kapitałowych staje przed tym samym problemem odwzorowania, a większość rozwiązała go powoli poprzez wytyczne administracyjne, a nie w samej ustawie. Powód, dla którego warto to tutaj zaznaczyć, polega na tym, że wymóg poboru podatku u źródła czyni to pilnym operacyjnie. Platforma zobowiązana do automatycznego poboru podatku od 2028 roku potrzebuje jednoznacznej odpowiedzi na temat tego, co stanowi zdarzenie podlegające opodatkowaniu, a odpowiedź ta musi istnieć przed zbudowaniem systemów, a nie po.
Uważaj na dodatkowe wytyczne ministerstwa dotyczące konkretnie tych kategorii. Ich brak w momencie, gdy projekt trafi do parlamentu, byłby istotną luką, a ich treść powiedziałaby niemieckim posiadaczom znacznie więcej o ich rzeczywistej sytuacji niż stawka nagłówkowa.
O czym niemiecki posiadacz powinien właściwie myśleć
Odrzuć politykę, a pozostaną cztery praktyczne pytania, w przybliżeniu w kolejności od tego, ile pieniędzy dotyczą.
Czy masz swój koszt nabycia? To jest to, co ugryzie najboleśniej i prawie nikt o tym nie mówi. Zgodnie z projektem, jeśli platforma nie widzi, ile zapłaciłeś i kiedy, stosuje 25% do całych wpływów ze sprzedaży. Nie do zysku. Do wpływów. Monety kupione w 2017 roku na giełdzie, która już nie istnieje, przeniesione przez trzy portfele i zdeponowane gdzieś w 2028 roku, to dokładnie ten przypadek, który to obejmuje. Zacznij gromadzić dokumentację już teraz, ponieważ odtwarzanie jej później wobec agenta pobierającego podatek jest znacznie gorszym doświadczeniem niż zrobienie tego z wyprzedzeniem.
Czy kupujesz przed czy po linii? 31 grudnia 2026 roku. Wszystko nabyte do tego dnia włącznie zachowuje stare traktowanie na stałe, zakładając, że klauzula dziadka przetrwa. Wszystko po tym podlega stawce liniowej. Dla pozycji, którą zamierzasz trzymać przez lata, ta jedna data to różnica między pełnym rachunkiem podatkowym a żadnym.
Czy handlujesz, czy trzymasz? Jeśli obracasz pozycjami w ciągu dwunastu miesięcy, ten projekt to obniżka stawki i powinieneś przestać czytać alarmujące nagłówki. Jeśli kupujesz i czekasz, usuwa całą twoją przewagę.
Czy masz gdzieś zaparkowane straty? Możliwość kompensowania strat z krypto z zyskami z papierów wartościowych jest nowa i dla każdego, kto ma martwe pozycje obok rachunku maklerskiego, jest warta realnych pieniędzy.
Nic z tego nie jest poradą i nic z tego nie jest rozstrzygnięte, ponieważ to, o czym się dyskutuje, to projekt w koordynacji ministerialnej, który nie dotarł do Bundestagu. Ale te cztery pytania nie zmieniają się niezależnie od tego, co mówi ostateczny tekst, a trzy z nich warto rozstrzygnąć w tym roku tak czy inaczej.
Część, która powinna zaniepokoić inne jurysdykcje
W tym projekcie jest pewien wzorzec wart zauważenia, jeśli mieszkasz gdzie indziej, ponieważ mechanizm podróżuje.
Niemcy nie zmieniają swoich przepisów podatkowych dotyczących krypto. Przeklasyfikowują krypto z jednej istniejącej kategorii do innej. Przepis o sprzedaży prywatnej z jego dwunastomiesięcznym okresem spekulacji pozostaje dokładnie taki, jaki jest, nadal obejmując sztukę i przedmioty kolekcjonerskie. Krypto po prostu przestaje być tam zgłaszane.
To znacznie niższy próg do pokonania niż pisanie nowego prawa podatkowego. Nie ma potrzeby spierać się, czy aktywa cyfrowe są wyjątkowe, nie ma potrzeby ustalać indywidualnej stawki, nie ma potrzeby bronić liczby przed komisją. Argument sprowadza się do: ta rzecz wygląda bardziej jak akcja niż jak obraz, więc trafia do szuflady akcji. To roszczenie administracyjne przebrane za legislacyjne i bardzo trudno je zaatakować na gruncie sprawiedliwości, ponieważ stosowana stawka to stawka, którą wszyscy inni już płacą od dochodów kapitałowych.
Każdy kraj, który wyodrębnił korzystne traktowanie krypto poprzez klasyfikację, a nie w drodze ustawy, jest narażony na ten sam ruch. Korzystne traktowanie nigdy nie było decyzją polityczną, której ktoś broniłby merytorycznie. To był wypadek przy wypełnianiu dokumentów, a wypadki przy wypełnianiu dokumentów są po cichu korygowane.
Wniosek z tego jest taki, że jurysdykcje, które opracowały celowe systemy podatkowe dla kryptowalut, ze stawkami i progami wybranymi celowo, są stabilniejsze niż te, które ostatecznie stały się hojne domyślnie. Celową politykę można uchylić, co wymaga walki politycznej, którą ktoś musi wygrać. Klasyfikację może zmienić ministerstwo za pomocą projektu.
Niemiecka zasada dwunastu miesięcy przetrwała cztery próby wyeliminowania jej w drodze legislacji. Może nie przetrwać przeklasyfikowania.
Na co uważać
- Czy przetrwa koordynację. Projekt jest na wczesnym etapie koordynacji między ministerstwami federalnymi, a przepisy mogą się zmienić, zanim trafi do parlamentu. Szczególnie należy obserwować klauzulę praw nabytych, która została opisana jako nie w pełni potwierdzona i która jest przepisem o największym wpływie na zachowania.
- Czy pozostanie w budżecie. Fakt proceduralny, który odróżnia tę próbę, to jej umieszczenie w ustawie budżetowej. Jeśli zostanie wyodrębniona jako samodzielny środek, historia poprzednich trzech prób staje się odpowiednim przewodnikiem.
- Przepis o dokumentacji. Zasada, że nieudokumentowana podstawa kosztowa oznacza podatek od pełnych przychodów, jest surowa i jest to rodzaj szczegółu, który generuje poprawki, gdy strony dotknięte przepisem go przeczytają.
- Wzorce zakupów przed terminem granicznym. Wolumeny na niemieckich giełdach w czwartym kwartale 2026 r. są obserwowalnym testem, czy termin zmienia zachowanie, i są publikowane.
- Rzeczywiste liczby Austrii. Najbardziej dostępny dowód na to, czy prognozy dochodów się utrzymają, oraz porównanie, które analitycy już przeprowadzają.
Co Niemcy proponują zmienić?
Federalne Ministerstwo Finansów przygotowało 9 września projekt ustawy, który zakończyłby niemiecki roczny okres wolny od podatku dla kryptowalut i przeniósłby zyski do liniowego podatku od dochodów kapitałowych, znanego jako Abgeltungsteuer. Stawka wynosi 25% plus 5,5% dodatku solidarnościowego, co daje efektywnie 26,375% przed podatkiem kościelnym, stosowana niezależnie od okresu posiadania.
Kiedy miałoby to wejść w życie?
Reżim miałby zastosowanie do aktywów nabytych 1 stycznia 2027 r. lub później. Dostawcy usług kryptowalutowych zaczęliby automatycznie pobierać podatek od 1 stycznia 2028 r., rok później, aby dać platformom czas na zbudowanie systemów. Ta dwudatowa struktura jest powodem, dla którego relacje podają oba lata dla tej samej ustawy.
Czy wszyscy zapłacą wyższy podatek?
Nie. Długoterminowi posiadacze tracą całkowicie zwolnienie i płacą 26,375%, podczas gdy wcześniej nie płacili nic. Krótkoterminowi traderzy płacą mniej: zyski zrealizowane w ciągu dwunastu miesięcy są obecnie opodatkowane według stawek podatku dochodowego od osób fizycznych sięgających 45%, więc liniowa stawka jest obniżką o nawet około dziewiętnastu punktów procentowych dla osób o wysokich dochodach.
Co się dzieje z kryptowalutami, które już posiadam?
Zgodnie z przepisem o prawach nabytych aktywa kupione 31 grudnia 2026 r. lub wcześniej pozostałyby objęte obowiązującymi zasadami, co oznacza, że nadal obowiązywałoby wobec nich roczne zwolnienie. Ten przepis został opisany jako nie w pełni potwierdzony w projekcie, więc jest to element, który najbardziej warto obserwować w miarę postępów ustawy.
A co z dochodami ze stakingu i pożyczek?
Propozycja przeklasyfikowałaby dochody z pożyczek kryptowalutowych i stakingu jako dochody kapitałowe, włączając je do tego samego liniowego reżimu. To, czy zwiększa to, czy zmniejsza zobowiązanie danej osoby, zależy od tego, jak jej dochód jest obecnie traktowany i w jakim przedziale się znajduje.
Jakie dochody miałoby to przynieść?
Około 160 milionów euro w 2028 r., rosnąc do około 350 milionów euro rocznie do 2031 r. Wobec budżetu federalnego liczonego w setkach miliardów jest to bardzo mało, co wspiera odczytanie ustawy jako środka wyrównującego, a nie środka dochodowego. Porównywalna zmiana w Austrii z 2022 r. przyniosła znacznie mniej, niż prognozowali urzędnicy.
Czy to prawdopodobnie przejdzie?
Bardziej prawdopodobne niż poprzednie trzy próby, choć nie pewne. To czwarta próba w ciągu około osiemnastu miesięcy i pierwsza, która znajduje się w ustawie budżetowej, a nie samodzielnie, co utrudnia jej usunięcie. Komisja Finansów odrzuciła podobną propozycję Zielonych w maju, przy czym trzy partie sprzeciwiły się z różnych powodów. Projekt pozostaje na wczesnym etapie koordynacji ministerialnej.
Co powinien zrobić niemiecki posiadacz w tej sprawie?
Nic pochopnego i skonsultować się z wykwalifikowanym niemieckim doradcą podatkowym, ponieważ ustawa jest projektem, który nie trafił do parlamentu, a przepisy mogą się zmienić. Warto zrozumieć, że termin 31 grudnia 2026 r., jeśli przetrwa, tworzy trwałą różnicę między aktywami kupionymi przed nim i po nim, a dokumentacja ceny zakupu i daty nabycia staje się istotnie ważniejsza w ramach proponowanych zasad. To analiza edukacyjna, a nie porada podatkowa.






