Łańcuch boczny Liquid okradziony przez „białego hakera” na 4000 BTC – Blockstream odzyskał tylko 85%

BTC
Blockstreamłańcuch boczny LiquidSideSwapkradzież BTCluka w zabezpieczeniachbiały hakernegocjacje on-chain
1 godzinę temuŹródło: blockweeks.com
Łańcuch boczny Liquid okradziony przez „białego hakera” na 4000 BTC – Blockstream odzyskał tylko 85%

Ten artykuł został skompilowany i uporządkowany przez BlockWeeks

Przegląd zdarzenia

Liquid Network to łańcuch boczny Bitcoina, który niedawno został okradziony przez hakera podającego się za „white hat” o 4000 BTC (około 320 milionów dolarów), ale atakujący zwrócił jedynie 85% środków.

Metoda kradzieży

W niedzielę haker ukradł 4000 BTC z konsorcjum Liquid (podmiotu odpowiedzialnego za produkcję bloków w łańcuchu bocznym oraz peg-in/peg-out). Atakujący wykorzystał lukę w kodzie węzła łańcucha bocznego, sztucznie wygenerował 4000 L‑BTC (wersję zapakowanego Bitcoina w Liquid), a następnie przeniósł środki do łańcucha głównego za pośrednictwem usługi automatycznego przekazywania SideSwap. Chociaż adresy wypłat muszą znajdować się na białej liście, mechanizm automatycznego przekazywania SideSwap pozwala dowolnemu podmiotowi najpierw przesłać środki na swój adres z białej listy, a następnie automatycznie przekazać je wnioskującemu o wypłatę, omijając w ten sposób ograniczenia.

Komunikacja on-chain i negocjacje

Atakujący połączył środki na jednym adresie i zapisał w polu OP_RETURN „Jesteśmy white hat, prosimy o kontakt on-chain”. Główny deweloper bazy kodu Liquid, Blockstream, następnie nawiązał komunikację z hakerem poprzez OP_RETURN. Po kilku rundach interakcji haker zwrócił 3400 BTC (85%). Obie strony używały zaszyfrowanych wiadomości; Blockstream szyfrował je za pomocą adresu Bitcoin hakera, a haker odpowiadał, szyfrując za pomocą publicznego klucza PGP Blockstream. Do połowy tego tygodnia pozostałe 15% (600 BTC) wciąż znajdowało się na adresie hakera, a negocjacje wydawały się załamane. 9 września haker wysłał do Blockstream wiadomość jawnym tekstem, oskarżając go o „zaniedbanie obowiązków” i żądając wypłaty 10% nagrody (około 3400 BTC, o wartości około 26 milionów dolarów), w przeciwnym razie zatrzyma pozostałe 15% środków i zagroził publicznym ujawnieniem odszyfrowanego klucza prywatnego. W ciągu czterech dni obie strony wysłały łącznie 28 wiadomości. Ponadto na adres hakera napłynęło wiele innych wiadomości, w tym prośby o zwrot środków, propozycje przedstawicieli prawnych, reklamy memecoinów itp., a liczba wiadomości OP_RETURN na jego adresie w ciągu jednego dnia przewyższyła liczbę odebranych przez blok genezy Satoshiego w ciągu dziesięciu lat.

Kontrowersje wokół zachowania white hat

Atakujący nazywa siebie white hat, ale prawdziwy white hat powinien odpowiedzialnie ujawnić lukę deweloperom, a nie najpierw dokonać kradzieży, a potem negocjować zwrot. Tylko w sytuacji, gdy black hat mógłby dokonać kradzieży jako pierwszy, proaktywny atak, a następnie zwrot, ma uzasadnienie. Tę lukę można było bezpośrednio zgłosić do Blockstream i załatać, w przeciwieństwie do luki Coldcard, której nie można naprawić zdalnie. Prawdziwy white hat ogłosił już, że może „ukraść” 50 BTC od użytkowników Coldcard i umieścił aktywa w powiernictwie Wyoming, planując zwrócić wszystkie środki. Natomiast ten atakujący zatrzymał 15% środków jako kartę przetargową w negocjacjach, co w istocie stanowi wymuszenie, a nie zachowanie white hat.

Wpływ na branżę

Incydent z Liquid nie jest zdarzeniem o systemicznym wpływie na ekosystem Bitcoina, ale jest najnowszym z serii głośnych kradzieży BTC (w tym Coldcard, BTCPay Server itp.). Zdarzenia te pokazują, że społeczność Bitcoina staje w obliczu problemów z kradzieżami w sieci podobnych do tych, z którymi borykają się inne, bardziej ekspresyjne łańcuchy bloków (takie jak Ethereum, Solana). Prostota języka kodu Bitcoina i ograniczona programowalność historycznie ograniczały powierzchnię ataku on-chain, ale ostatnie zdarzenia pokazują, że ryzyko bezpieczeństwa rośnie. Powszechnie spekuluje się, że atakujący mógł wykorzystać luki przy pomocy AI. W miarę jak „clanker wars” trwają, pilność wzmocnienia bazy kodu Bitcoina i całej dziedziny kryptowalut stale rośnie.