W skrócie
- Sony zwróciło się w poniedziałek do sędziego federalnego w Kalifornii o oddalenie pozwu zbiorowego domagającego się udziału w zwrotach ceł.
- Firma spodziewa się otrzymać 508 milionów dolarów zwrotu od rządu USA po tym, jak Sąd Najwyższy uchylił cła z 2025 roku.
- Microsoft i Nintendo złożyły niemal identyczne argumenty, podczas gdy producent Playdate, Panic, przekazuje swoje zwroty dalej.
Sony zwróciło się do sędziego federalnego o oddalenie pozwu zbiorowego domagającego się, aby nabywcy PlayStation 5 otrzymali część z 508 milionów dolarów, które firma spodziewa się odzyskać w ramach zwrotów ceł, w wniosku złożonym w poniedziałek, o którym poinformował Game File.
„Płacenie uczciwej ceny rynkowej za dobrowolnie zakupione dobra konsumpcyjne nie jest prawnie uznawaną szkodą” – napisali prawnicy Sony. Nazwali twierdzenie, że cła spowodowały wzrost cen w sierpniu 2025 roku, „spekulacyjnym i nielogicznym”. Firma wskazała na inflację, wahania kursów walut, koszty komponentów, logistykę, konkurencję i popyt jako alternatywne wyjaśnienia, nie podając jednak szczegółowego zestawienia kosztów i czynników, które miały wpływ na podwyżki cen, jak podał Game File.
Ceny PlayStation wzrosły ponownie w marcu, pięć tygodni po zniesieniu ceł, podnosząc standardowego PS5 do 649,99 USD w USA oraz podnosząc ceny także w Wielkiej Brytanii, Europie i Japonii. Gdyby to cła spowodowały pierwszą podwyżkę, rozumuje wniosek, Sony obniżyłoby ceny po ich zniesieniu, zamiast ponownie je podnosić.

Przemysł gier wideo a cła
Microsoft złożył niemal identyczny wniosek 21 sierpnia w federalnym sądzie w Waszyngtonie, w odpowiedzi na pozew wniesiony przez gracza Trevora Hastingsa. „Nie ma nic niesprawiedliwego w tym, że Powód kupił konsolę Xbox po reklamowanej cenie” – napisali jego prawnicy, dodając, że obecnie nikt nie jest w stanie obliczyć, jaka część ceny stanowi cło. Microsoft dąży również do przekazania sprawy do arbitrażu.
Nintendo jako pierwsze, pod koniec lipca, poinformowało sąd, że to ono lub jego sprzedawcy ustalili cenę, a konsumenci zdecydowali, czy ją zapłacić. Zarezerwowało 300 milionów dolarów na zwroty. Panic, producent przenośnej konsoli Playdate, zwrócił 19% cła, które pobrał od klientów, będąc jak dotąd jedynym producentem sprzętu do gier, który to zrobił.
Sąd Najwyższy orzekł w lutym, w sprawie Learning Resources v. Trump, że ustawa o nadzwyczajnych uprawnieniach nie upoważnia prezydenta do nakładania ceł. Sony podniosło ceny PS5 o 50 dolarów w poprzednim sierpniu, powołując się na trudne warunki gospodarcze, i poinformowało inwestorów, że jego rachunek za cła za kwartał jesienny zbliżył się do 200 milionów dolarów. Amorey Walker i Bryce Foster-Quarles pozwali 6 maja, domagając się zwrotu pieniędzy dla amerykańskich nabywców od 1 sierpnia 2025 r.
Pogląd Sony na to, co należy się nabywcom, idzie w parze z jego poglądem na to, co oni posiadają. W tym samym sądzie w Kalifornii trzy tygodnie temu argumentowało, że rozsądni konsumenci już rozumieją, że nie są właścicielami gier cyfrowych, które kupują. Firma osobno opatentowała „superwymienialne” tokeny do gier i – według doniesień – rozważa wprowadzenie stablecoina do płatności w grach.
Żaden sędzia nie orzekł jeszcze w sprawie wniosków Sony, Microsoftu ani Nintendo.






